2013/01/19

Projekt Smok

Rozmowa była krótka.
- Będę smokiem na balu w przedszkolu!
- Ok, tylko, jaki konkretnie ma być ten smok?
Smok, jak wiadomo, musi mieć skrzydła, kostny grzebień na grzbiecie, oczywiście ogon i pazury. Przydałyby się jeszcze straszne zęby. Poza tym więcej wytycznych nie było. Zaczęłam kombinować, jak tego smoka ugryźć. Chciałam, żeby kostium miał konkretny kształt (w przeciwieństwie do większości dostępnych gotowych strojów, które wykonane z cienkiego poliestru, leją się i nie wyglądają najlepiej) i był wygodny, dlatego planowałam uszyć osobno spodenki i bluzkę + głowę smoka łatwą do zdjęcia. Kupiłam materiały w Ikei, niebieski to polarowy kocyk, a zielony również polar z ciekawą fakturą. Nie było żadnego wykroju, przyłożyłam "na oko" spodenki i bluzkę w potrzebnym rozmiarze. A potem już poszło całkiem szybko, no może oprócz tego, że pocięłam zielony polar zanim pomyślałam i okazało się, że materiał rozciąga się tylko w jednym kierunku, akurat nie tym, który był mi potrzebny. Ale nie ma tego złego, bo dzięki temu, że musiałam go bardziej pociąć, żeby ten właściwy kierunek uzyskać, kostium ma więcej segmentów i jest bardziej smoczy. Reszta była wymyślana na bieżąco, przy trzymaniu się ogólnych założeń i dostosowywaniu planów do ilości czasu, który jeszcze został na wykończenie. Reasumując - Smok zadowolił wszystkich zainteresowanych, a prezentuje się na dziecku tak, jak widać :)



8 komentarzy:

  1. Odlotowy strój! Rewelacja! Jestem zachwycona zwłaszcza skrzydłami. Mój synek ma dopiero 10m-cy ale jak oglądam jakie piękne stroje mamuśki szyjecie to już zaczynam się bać czy ja podołam takim wyzwaniom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki :)) przyznam, że skrzydła powstały najszybciej, bo zapomniałam o nich i w ostatniej chwili, w środku nocy, wycięłam i przyszyłam, jak widać. Miały być bardziej skomplikowane, ale może takie proste fajniejsze nawet są ;) a co do strojów balowych dla dzieciaków to myślę, że liczy się fajny pomysł, projekt, ja nie jestem mistrzynią krawiectwa i szyję na hurrra, ale bardzo to lubię i efekt mnie zadowala. Teraz jeszcze muszę rozprawić się z Indianką :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. To jest najlepszy smok jakiego kiedykolwiek widziałam - REWELACJA! I czekam na indiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, Olu :)) sama wiesz, jak to fajnie szyć coś na takie specjalne dziecięce zamówienie :) a Indianka się szyje już od dziś, zakupiłam materiały i walczymy, w czwartek bal, zobaczymy co z tego wyjdzie..

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to się mogło stać ze nie widziałam tego smoka?? Jest piękny!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh powstał rok temu już, to był chyba mój pierwszy większy projekt szyciowy! ciekawe co w tym roku będzie zamówione i czy podołam, bo jeśli to będą transformersy to może być ciężko albo skończy się na kartonach :D Dziękuję :))

      Usuń
  5. Smok jak prawdziwy! ;)

    OdpowiedzUsuń