2015/09/11

Pożegnanie lata

No i po lecie. Na pamiątkę tegorocznego zostały mi jeszcze te białe zdjęcia, które zrobiliśmy pod wieczór w szczycie sierpniowych upałów. 
Spódnica na gumie to jedna z najprostszych  rzeczy, jakie można uszyć, ale jej przydatność w takich warunkach atmosferycznych jest oczywista. To druga rzecz uszyta w tym roku z dzianiny poliwiskozowej po pokazywanej ostatnio granatowej sukience kimono. Teraz ich czas dobiega końca, a ja zaopatrzyłam się w nowe cieplejsze dzianiny.

1x1,2m białej dzianiny i czarna guma. Kiedyś pokazywałam tu taką różową (tak, różową i to mocno) klik
Na zdjęcia załapała się też moja srebrna skórzana torba, z którą się nie rozstaję i szaleństwo metalicznych tatuaży. Lato ma swoje prawa :)

Kto odgadnie, jak jak tu sprytnie nawiązałam do Cirilli, oprócz koloru włosów i przedzierania się przez chaszcze, oczywiście? 



2015/09/07

Sukienka kimono



Na dachach Wrocławia toczy się życie.
On czekał na nią z kawą, ona przyszła z naręczem dokumentów z biura. Patrzyli z wysokości na budzące się miasto, z bliska na papiery, ukradkiem okazywali sobie czułość, nie byli jednak sami na tym dachu.
Przerwa się skończyła, pora wracać do pracy. Idąc do windy, która miała ich zwieźć kilka pięter w dół, minęli grupę joginów ćwiczących w spokoju słonecznego poranka. Ci, leżąc na matach, także chwytali promienie wrześniowego słońca. Na znak zmieniali pozycje i starali się nie zwracać uwagi na dwoje artystów, którzy korzystając z trwającego rozpoczęcia roku, sami jak dzieci biegali szukając dobrego światła. Mężczyzna w czarnym stroju nucił na głos i patrzył przez wizjer na swoją towarzyszkę. Kobieta miała na sobie typowo letnią luźną kimonową sukienkę, która pozwoliła jej przetrwać upalny sierpień w mieście. Drapowane warstwy jerseyu poliwiskozowego dawały przyjemny chłód ciału i pozwalały bez skrępowania poruszać się w miejscach publicznych mimo ogromnych upałów. Pierwszy września tego roku okazał się kolejnym dobrym dniem na założenie nowej sukienki.



Gdyby się przyjrzeć z bliska można zauważyć, że konstrukcja sukienki oparta była na 3 prostokątach materiału - 2 suto zmarszczone tworzyły dół, a trzeci niczym origami składał się na górę zszytą jedynie częściowo pod pachami i bezszwową na ramionach. Surowo wykończona sukienka powstała z 1 metra dzianiny, wykorzystanego prawie w 100% (wycięcie na głowę) i czarnej szerokiej gumy zaznaczającej talię dla zachowania dobrych proporcji przy tak luźnym fasonie.

.......................................................................................................................................

Edit. Przygotowałam obrazkową instrukcję, jak z prostokąta (ok. 75cmx85cm) powstała góra tej sukienki :)