Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty

2015/04/02

Cichym ścigałam ją lotem

Czasem dzieją się rzeczy zaskakujące, czasem rzeczy zyskują nowy sens, czasem można poszybować na uwolnionych skrzydłach. 

Wystartowałam w konkursie Łucznika na Szyciowy Blog Roku, by przejrzeć się w oczach jury, co się zna, a to jury przyznało mi główną nagrodę w kategorii moda! I co miałam myśleć - że warto iść swoją drogą, pracować nad stylem, przykładać wagę do estetyki bloga, poświęcać czas na pracę nad każdym wpisem? Dziękuję, te głosy są dla mnie ważne. Dzięki też Wam Czytelnicy, którzy dobrze się tu czujecie, lubicie zaglądać i oddaliście swoje głosy akurat na mnie, choć było tyle blogów do wyboru, a ja nikogo nie zmuszałam.

Potem była jeszcze niespodziewana 'gala' prowadzona przez  pana prezesa Łucznika we wrocławskim Atelier Szpilki, gdzie zobaczyłyśmy się pierwszy raz na żywo z Dagmarą, Joulenką, Anią, Elą wyróżnionym przez czytelników i gościnnie Rudą z Co za szycie. Spotkanie było niezwykłe, wesołe, pokazało nam, jak wiele mamy wspólnego i jak bardzo nasze charaktery przebijają przez blogi :) 

A cicha Helena? Nie ścigałam się o nią, wbrew tytułowi, o którym niżej*, ale moje skrzydła coś tu namieszały i czuję się jak w nieustannym locie. Cichą okazała się być, kiedy szczęśliwie przywiozłam ją wczoraj do domu po wizycie we wrocławskim sklepie firmowym Łucznika (ładne, przyjemne miejsce, dobrze zaopatrzone także w książki o tematyce okołoszyciowej) i zaczęłam testować. Teraz już wiem, czym się różni maszyna mechaniczna, jak moja kochana Elna, od elektronicznej. Sama elektronika jest prosta w obsłudze, myślę, że kiedy w końcu kupię overlocka, będzie większym wyzwaniem. Szyję teraz 2 sukienki i pewnie będę miała więcej do powiedzenia o Helenie, która choć nie jest czarna (Dagmara ;) to i tak dobrze się prezentuje.

Zapraszam też na mojego fb, tam o wiele szersza relacja ze Szpilki i w ogóle więcej drobnych wpisów.
A teraz zdjęcia i muzyka :)

* tyłuł wpisu to nawiązanie do jednego z kryminałów mistrza Joe Alexa czyli wybitnego polskiego tłumacza ukrywającego się pod tym pseudonimem. Jeśli nie czytaliście, bo może trochę zapomniany teraz, to absolutnie polecam, wszystkie.




2015/03/20

Skrzydła


Ostatnio wyrosły mi skrzydła. 
I specjalnie do tych skrzydeł uszyłam sukienkę, maksymalnie prostą, choć poprawek trochę było. Ostatecznie ma i odszycie dekoltu i mankiety przy rękawach (bo odszycie wygląda szlachetnie, a rękawy uznaję co najmniej do łokcia), stebnowania wszystkich szwów. 
Ale podstawa to taki symboliczny wykrój na sukienkę z nietoperzowym rękawem składający się z 2 części, który można sobie zrobić korzystając z kroju swojej bluzki. Przy odpowiedniej dzianinie taka sukienka nie wymaga wykańczania brzegów.

Lubicie sporty ekstremalne? Ja niespecjalnie, ale kupowanie czarnych dzianin przez internet potrafi zapewnić dużą dawkę emocji. Tym razem, tzn jesienią, przyszła bawełniana dzianina pokryta z prawej strony meszkiem. Nie spodziewałam się tego, ale spodobało mi się. Przy okazji okazała się trochę grubsza i trzymałam ją na jakąś sukienkę. Do skrzydeł pasowała mi idealnie.

A skąd skrzydła? Z popularnej sieciówki, tzn z second handu. Nie kupiłabym tego produktu w regularnej cenie. Nie podoba mi się takie podejście, żeby do fajnej ważącej swoje aplikacji (metalowy sutasz), która akurat jest w trendach dawać bluzeczkę z tandetnego cienkiego jerseyu z wiskozą, wiedząc, że taka stylówka z trendów wypadnie i nikt nie zdąży zauważyć, że jakościowo nadaje się na 2-3 wyjścia, bo po prostu nie będzie więcej noszona. A ktoś to jednak uszył, dobrze wiemy w jakich warunkach i wszystko to co dzieje się potem z taką bluzką jakoś mi nie pasuje. No nie. Dobrze, że jest alternatywa, można jej dać nowe życie, uszyć prosto, ale starannie z lepszego materiału i nosić sobie w swoim stylu. Przepraszam, tak mi się ulało, może dlatego, że trend na rockowe ciuchy odbieram bardziej osobiście, bo akurat noszę je mimo.



Pokażę jeszcze powietrzny płaszcz z przełożonymi już napami, teraz ma pozór taliowania i bardziej mi pasuje.
Zapraszam na fb, gdzie od niedawna mam swoją stronę :)

2015/03/14

Szyciowy blog roku 2014

http://szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/thinking-graphic/


Wystartowałam w konkursie. W kategorii Moda, która wydała mi się najlepsza dla tego bloga. Wiecie pewnie, że nie ma tu raczej nowinek modowych, najmodniejszych krojów spódnic czy kolorów sezonu. Wolę iść po swojemu, wiem co lubię, choć czasem tak się złoży, że w trendach wraca coś co mi pasuje. Jednak moda jest mi bardzo bliska, kupuję piękne magazyny fashion, niekoniecznie najnowsze, bo moim ukochanym zajęciem jest ilustracja modowa. Chyba nie wspominałam tutaj nigdy, że pisemną część pracy dyplomowej na ASP napisałam o modzie jako zjawisku społecznym, czym jest moda, jakie ma znaczenie. Ostatnio wyciągnęłam ją po wielu latach i z przyjemnością przeczytałam, gratulując sobie w duchu, że umiałam wtedy wybrać temat, który pozostał mi bliski.
Po drugie blog miał mi służyć jako motywacja do systematycznej pracy nad szyciem sobie tego co w głowie siedzi, ale i dbania o coraz lepszą formę prezentacji tego co powstało. Bardzo się cieszę, że coraz częściej piszecie w komentarzach o jakości zdjęć, bo włożyłam pracę w to, żeby nauczyć się pokazywać w przekonujący sposób ubrania na sobie, przy okazji wypracowując system robienia zdjęć z mężem, który po swojemu odnalazł się w roli fotografa ;)
Dziękuję Agnieszce, która zachęciła mnie do wzięcia udziału, a wszystkich przekonanych i tych którzy poczuli się zainspirowani moimi poczynaniami zachęcam do głosowania na mój blog od poniedziałku na stronie konkursu szyciowyblogroku.pl/zgloszenie/thinking-graphic. Wśród głosujących rozlosowane zostaną także 3 maszyny do szycia :)

A i prawie zapomniałam, tutaj obok znajdziecie nowość na blogu - można mnie znaleźć i na facebooku, zapraszam >>

2015/03/11

Po-wietrze


Przewietrzona uszyłam płaszcz. Najpierw szukałam wełny, która by pasowała, w końcu zrobiło się ciepło i wykorzystałam to co miałam, czyli super dzianinę. Tą od sukienki wizytówki. Dokupiłam w Ikea bawełnianą tkaninę na podszewkę i wzięłam się do roboty. Wykrój zrobiłam sama wzorując się na wełnianym płaszczu pudełkowym Vila (był np tu). Ten nowy miał go zastąpić. Ale użyłam innych materiałów, a dzięki samodzielnemu szyciu wyprofilowany jest bardziej indywidualnie, więc ostatecznie to inny płaszcz.
To było wyzwanie dla siebie samej, pierwsza rzecz uszyta z podszewką. Zmierzyłam się z czymś nowym, musiałam wymyślić, jak to wszystko ogarnąć. Krój jest dość prosty i swobodny, nie ma zaszewek modelujących, następnym razem je dodam. Nie robiłam guzików, bo nie przepadam za nimi. 2 zatrzaski po starym płaszczu doskonale wystarczą, ale po kilku dniach testów zamierzam je przenieś w inne miejsca, żeby trochę zaakcentować talię w tym worku jednak.
I wiecie co? Nie taki płaszcz straszny. Ciekawe gdzie teraz wiatr zawieje?


+ + + + + + + + + +


2012/09/20

Start

Coś się zaczyna!

Postanowiłam zacząć blogowanie i podzielić się moim zapałem, żeby brać rzeczy w swoje ręce. Lubię robić wszystko po swojemu, dużą przyjemność sprawia mi własnoręczne wykonanie torby czy  biżuterii; nałogowo przerabiam ubrania i w ogóle wszystko co mi w ręce wpadnie.
Grafika, moda, muzyka - to moje główne zainteresowania.

Skończyłam grafikę na wrocławskiej ASP, oprócz tego pisałam pracę o modzie jako zjawisku społecznym. Ten temat bardzo mnie interesuje. Jednak trendy traktuję swobodnie, mam swój styl, niezbyt zmienny od lat. Lubię natomiast zaglądać do tego kolorowego modowego świata i wyjmować coś dla siebie, coś czym mogę się zainspirować, nie tylko przy wyborze stroju, również do innych działań artystycznych. Np ilustracji modowej, którą się także zajmuję. Muzykiem jest mój mąż i od wielu lat muzyka jest ważną częścią naszego życia, jeździmy na festiwale, koncerty, a ja robię fotorelacje.


Nie wiem jeszcze dokładnie jak ten blog będzie wyglądał, ale uznałam, przyszedł jego czas i chcę tutaj pokazać rzeczy, które przerabiam lub projektuję i własnoręcznie wykonuję :)