2015/09/19

Frak codzienny



Wzięłam się już za szycie nowych cieplejszych tunik. Tym razem bez ryzyka kupiłam bardzo dobrą dzianinę bawełnianą w sklepie stacjonarnym, najcieńszą pętelkę w kolorze czarnym i uszyłam luźną tunikę a la frak do ogrzewania nerek. Taki zwyczajny niezwyczajny na co dzień. Jest to oczywiście kontynuacja stylu tunik thinking graphic, jak kultowy srebrny fraczek czy tunika z komina, które dobrze mi służą. 
Zastosowałam typowe dla nich rozwiązania: raglan, kieszenie, krótko z przodu długo z tyłu (przesadziłam lekko z podcięciem z przodu i muszę doszyć pliskę po łuku, żeby kieszonki nie wystawały), podwójne stebnówki, rękawki 3/4. Dodałam, a jakże, trójkącik, a jakże, błyszczący i czarny. I tyle. Jest czerń od góry do dołu, mat/błysk, frak codzienny i nowo otwarte Narodowe Forum Muzyki.




28 komentarzy:

  1. Takich bluz nigdy dosyc i bez wzgledu na wiek czy plec - kazdy czuje sie w nich dobrze.
    A jesli jescze ma sie tak orginalna jak Twoja ......
    Bardzo Ci sie udala :).
    Zycze dalszych , rownie fajnych projektow
    ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście bluza ma wiele twarzy, każdy znajdzie jakieś dla siebie. Ja akurat takich typowo sportowych z drapanej dresówki i ze ściągaczami nie lubię nosić, wolę cieńsze z pętelkowej i w fasonie bardziej kobiecym, niby prostym, ale oryginalnym właśnie :)) Dzięki Ewo!

      Usuń
  2. Fajnie.. Naprawdę fajnie leży. Akuratnie zaokrąglona z przodu, z uroczymi połami z tyłu, z dyskretnym błyskiem. Co post coraz bardziej podobają mi się Twoje włosy, tzn. to, jak Ty wyglądasz (mimo, że podobały mi się w momencie metamorfozy :) no i przed zresztą też :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba, jak poprawię wystające kieszonki z przodu to sama też będę zadowolona ;) ech, z tymi włosami, nie chcę już tu wypisywać w kółko o tym, ale ostatnio się pierwszy raz podłamałam, kiedy po farbowaniu na szaro bezpieczną farbą, taką jak na początku u fryzjera, połowa mi się połamała :/ przetrwały dość dobrze tyle zabiegów a farba bez amoniaku im zaszkodziła na końcu. dobrze, że jakoś nad tym zapanowałam i jedwab w płynie mnie ratuje, bo przez jakiś czas występowałabym na blogu z trzema włosami na głowie, choć ładnie szarymi w końcu ;)

      Usuń
  3. Czerń zawsze jest ok, fajna tunika:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Frak i filharmonia to duet doskonały. Tak doskonały jak akustyka w naszym nowym Forum.
    Udało mi się wystać bilety na koncerty testowe :).Tunika świetna!
    P.s. Powoli przekonuje się do Twoich włosów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogło być innego tła :P jestem tam codziennie i tak :) super, że mogłaś już się przekonać, jak wypada brzmienie, a w ogóle środek ma lepsze kolory heh my niedługo wybieramy się ze szkołą :)
      dzięki, ja się już przyzwyczaiłam do odbicia w lustrze :)

      Usuń
  5. Fajnie sie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czarnych luźnych worów nigdy za wiele :) Trzeba szyć, bo zima blisko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie, jeszcze kilka ocieplaczy wpadnie :)

      Usuń
  7. To chyba najciekawszy moim zdaniem Twój projekt na blogu. Ogromnie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło :) dla mnie to też jeden z fajniejszych, ale tak jak pisałam wyszedł naturalną konsekwencją wcześniejszych tunik, bluz :)

      Usuń
  8. No i nowe włosy są :) Sam frak bardzo w stylu TG, a jego kwintesencją jest to pęknięcie z tyłu. Jak ja lubię takie szczegóły!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, nie ma jak fajny detal przy prostej formie :))

      Usuń
  9. Elną uszyte? Jeśli z takimi dzianinami sobie radzi, to szacun dla tej maszyny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! przy tej dzianinie pętelkowej to jeszcze Helenka by dała radę, szyłam na niej wszystkie rzeczy z podobnej jakościowo drukowanej dzianiny, te dla dzieci i moje bluzki 2 zadrukowane. Nie miałam problemów, szwy proste i elastyczne ładnie się prezentowały. Ale jak podłożyłam jej jerseye wiskozowe i zaprotestowało wszystko na raz, to zamiast zmieniać igły, stopki, regulować wszystko co się da, podklejać dzianinę, to na prawdę wolałam wyciągnąć Elnę. Ona po prostu to zszyła, tak jak na początki mojej przygody z szyciem ubrań, kiedy wykorzystywałam właśnie głównie ten jersey wiskozowy i nie przyszło mi wtedy do głowy, że to trudny materiał :)

      Usuń
  10. Bluzka świetna! Zerknęłam w linki, które podałaś i te poprzednie są tak rewelacyjne, że szczęka mi opadła :) Też chcę takie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję bardzo :)) to siadaj do maszyny i działaj :))

      Usuń
  11. Super bluza i fajnie Ci w tych jasnych włosach!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki podwójne :) przyznam, że taka radykalna zmiana koloru włosów kosztowała mnie więcej nerwów i starań niż te wszystkie bluzy razem wzięte ;)

      Usuń
  12. Fason nie mój, ale Tobie w nim świetnie. No i te stebnowania - jak zawsze zdobywają moje serce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię je wykorzystywać, bo pilnują porządku. Nie mam overlocka, daję radę póki co, ze ściegami elastycznymi i jak potem przestebnuję to wszystko całkiem fajnie się kupy trzyma :)

      Usuń
  13. Frak na tak, zdecydowanie taak.
    Świetny pomysł! Uwielbiam przedłużone tyły, a frakowe tym bardziej. Marzy mi się nawet taki prawdziwy, damski frak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dopiero będzie frak :)) czekam co wymyślisz i dziękuję :)

      Usuń
  14. Anonimowy27/9/15 22:10

    Uwielbiam taki krój tunik,sukienek,,,Idealne stebnowania,
    No i ten trójkącik..! �� ,IzabelaS,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak pisałam, nie używam overlocka, więc bez nich ani rusz :))

      Usuń