Pokazywanie postów oznaczonych etykietą festiwal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą festiwal. Pokaż wszystkie posty

2016/10/31

Gotycka dusza



O naszym ulubionym festiwalu piszę tu co roku. Przeważnie jednak w lipcu, kiedy CP się odbywa, w tym roku mam lekką obsuwę. Może nawet i dobrze, dzisiejsze Dziady udźwigną ciężar alternatywnego festiwalu. Zapraszam na błyskawicznie robione sesje (kto ma czas robić sobie ustawki, kiedy nogi niosą już na koncerty na zamku?) za to pod cmentarzem ^^.
Stroje festiwalowe na kolejne dni przygotowałam w oparciu o fajny pomysł, ciekawy materiał lub krój. Zresztą znacie mnie i wiecie, że nie szyję sobie krynolin, skomplikowanych w obsłudze gorsetów, a z koronek dawno wyrosłam. Moje stroje w ostatnich latach to poszukiwanie połączenia awangardy, prostoty, wygody, oczywiście w sosie gotyckich kanonów. Choć teraz ciężko uwierzyć, że takie temperatury istnieją, 35stopni Celsjusza też ma swoje prawa.



+ bluzka wiązana na plecach z super oryginalnej tkaniny, połączenie tiulu i podartego jerseyu bawełnianego 
+ postapokaliptyczna bluzka z cieniutkiej dzianiny pętelki bawełnianej i pasków szerokiej gumy
+ obfitość bransoletek szydełkowo-koralikowych także własnej produkcji
+ makramowa kolia upleciona z jerseyu bawełnianego
+ spódnicę recyklingową z grubej dzianiny szyłam dawno temu





2014/08/30

Biało

Było czarno, następnego dnia natomiast biało, bo niesamowicie gorąco było.
Tą białą sukienkę uszyłam na ten sam mroczny festiwal, ale pisałam już, że wybieram opcję - wygoda.
Zdjęcia tym razem zrobione w drodze na festiwal, więc bardziej w klimacie, choć mniej w klimacie, bo biało. 
Sukienka, tak jak poprzednia, szyta rano przed wyjazdem. Tak sobie kursowaliśmy przez 3 dni, a ja rano szyłam dla siebie ubranie. No więc gorąco było tego dnia i sukienkę uszyłam białą/luźną/bawełnianą/tłoczonodzianinową/zniewykończonymibrzegami. Kieszenie zrobiłam z tej samej tłoczonej dzianiny zamiast z gładkiej i ciężko się ich używa, zamierzam je zlikwidować. Do białej sukienki dodałam czarne naszyjniki i skórzane bransoletki własnej produkcji, w końcu musiało być rockowo.
Zwlekałam z publikowaniem, bo to szkic sukienki właściwie i chciałam ją pokazać także po dalszej obróbce, ale nie zebrałam się w końcu na to wykończenie. Tymczasem lato się skończyło i uznałam, że 1,5 miesiąca nabierania mocy wystarczy - muszę zdjęcia wrzucić.

Post ten na wartość dodatkową, bo jest 100tnym na tym blogu :) Tak się złożyło, że szykuje się akurat mała niespodzianka i całkiem niedługo prawda o thinking graphic wyjdzie na jaw :)
EDIT > już wyszła KLIK :)

I piosenka, nie festiwalowa, bo ciężko znaleźć nagrania w lepszej jakości, za to niesamowita, Monumentalna :)