2013/12/04

Minimal

Oszczędna forma ubrania, oszczędna kolorystyka, oszczędne zakupy, wszystkie ubrania z sh - minimalnie przerobione.
Bardzo lubię second handy, kupuję tam fantastyczne markowe ubrania, przeważnie potem je przerabiam, bo przerabiam w ogóle większość nabytych rzeczy.

Prostą duża męska bluza o kroju worka ma tę zaletę, że jak się ją dostosuje do kobiecej sylwetki można zachować długie rękawy i fajną długość. Pokazywałam mój sposób ponad rok temu m.in. na pierwszej szarej bluzie, kiedy startował Risk i zaczynało się dresowe szaleństwo.
Oprócz zwężenia rękawów i wyprofilowania boków pozbyłam się ściągacza pod szyją, żeby bardziej odejść od sportowego charakteru bluzy i bardzo mi się teraz podoba.
Jeansowe białe rurki zwężone i wyprofilowane, a komin zrobiony z warkocza kupionego na zasłonach. Tak się złożyło, że znalazłam go, kiedy planowałam zrobienie sobie właśnie takiego z dzianiny bawełnianej a tak pozostało mi jedynie zszycie końców, żeby mieć pętlę :)



8 komentarzy:

  1. Jak tak oglądam powyższe zdjęcia to myślę sobie: jakby to było miło, gdyby na Święta spadł śnieg...
    Biel jest takim ładnym kolorem. Świetny zestaw!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, ciekawe czy się uda? wcześniej zapowiadali, że już od dziś ma sypać. Szkoda tylko, że w mieście ta piękna biel od razu zmienia się w błoto, ale zawsze zostają nam parki i szaleństwo na sankach :) Dzięki :)

      Usuń
  2. Niczym Królowa Śniegu :) Super! Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Królowa śniegu w wersji modern heh ;) Dziękuję :)

      Usuń
  3. O widzisz jak fajnie trafiło ci się z tym warkoczem!:P Pasuje tu doskonale. No i bluza... duża, męska bluza, podobnie jak duża męska koszula to idealna rzecz do różnej maści przeróbek:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niesamowite to było, ściągnęłam go myślami i się zmaterializował :D i to piękny nowy nieśmigany i nieprzepłacony, kocham sh :)) dokładnie :)

      Usuń
  4. ślicznie wyglądasz w bieli! :-) komin z warkocza podoba mi się szalenie!!! Mam pytanie do "zwężania i profilowania rurek" - czy sama zaznaczasz na spodniach gdzie je zwężyć, a może odrysowujesz linię od noszonych rurek? , bo ja nie umiem za bardzo sama na sobie zaznaczyć linii zwężenia... czy masz jakieś myki i mogłabyś się nimi podzielić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) chodzenie w bieli to niezłe wyzwanie o tej porze roku :D Iwona, wiesz, jak to u mnie wygląda - na oko, to moja główna zasada ;) Myślę, że linia zwężania zależy od sylwetki i tego jaki krój spodni lubimy nosić, no i od wyjściowych spodni. W tym przypadku było łatwo, bo góra była dobra, wysoki stan i o dziwo wąsko w talii, czyli zostały nogawki do zwężania, bo choć spodnie były w moim rozmiarze nogawki wyglądały jak marchewki, a ja muszę mieć dopasowane w udach i luźniejsze w łydkach. I tak je przeszyłam, poprawiając linię ze 2 razy, aż uznałam, że jest ok. Zwężam po tej stronie, gdzie nie ma stębnowania (tutaj po zewnętrznej) i zaczynam poniżej nitów na kieszonkach. Może przy następnych spodniach spróbuję to pokazać na zdjęciach :)

      Usuń