2014/03/08

Mania


Wiedziałam, że to się tak skończy, podejrzewałam od samego początku czyli od kiedy zobaczyłam po raz pierwszy efekty uzyskane techniką szydełkowo-koralikową! To było pewnie z rok temu i pewnie u Oli. Od razu zaczęłam mnie prześladować wizja prostych masywnych naszyjników. Potem zobaczyłam, że dziewczyny robią takie rzeczy na potęgę, a później zajęłam się innymi rzeczami, na jakiś czas moje pragnienie ucichło, aż 2 tygodnie temu nastąpiła eksplozja. Zaczęło się przypadkowo od nocnych zakupów internetowych drutu na kolczyki*, a jak się okazało, że sklep ma całą gamę koralików Toho i Miyuki idealnych do dziergania rurkowców i zobaczyłam jakie tam są kolory... kilka godzin później nad ranem kończyłam zamówienie.
Nie zaznaczyłam jeszcze, że wtedy nie miałąm pojęcia o szydełkowaniu, ale co to za problem, jak się czegoś chce. Pewna swego myślałam - pół życia dziubałam w koralikach różnymi technikami, robiłam na drutach od czasów prehistorycznych, a jakieś małe szydełko miałam nawet w domu, więc nie uznałam tego za problem. Zamówiłam od razu ilości na naszyjniki i nie zamierzałam nawet robić próbnego wyplatania, odpaliłam sobie tutorial na yt i uczyłam się jednocześnie szydełkowania i rurkowania. Okazało się, że mój pierwszy rurkowiec jest jakiś rozlazły, skonsultowałam się z Olą, która uświadomiła mi, że szydełka mają rozmiary i ma to znaczenie (dziękuję, kochana :). Nabyłam sobie wspaniałe w dotyku szydełka i potem już nic nie było w stanie mnie powstrzymać. Taki to był początek mojej przyjaźni z rurkowcami. Wiem, że będzie dłuższa i owocna, nie jak z sutaszem, bo takiej techniki szukałam.
*Kolczyków nie zrobiłam do tej pory.
Kilka zdjęć roboczych pierwszych sznurów. Biało-srebrnego już nie ma, sprułam. Czarno-czarny mat-błysk (ten był tym pierwszym, co widać, ale jego krzywizny uznałam za dobry efekt) i srebrno-szaro-czarny melanżyk noszę cały czas. Ale się cieszę, nie ma niemożliwego :)

14 komentarzy:

  1. Melanżowy jest mega! To tak jakbym miała wybierać, bo wszystkie są mega i każdy do czegoś innego. Sprute na pewno przybierze jeszcze bardziej atrakcyjną postać:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Katya:) ja noszę na razie 2 ciemne razem, bo nie mogę się nacieszyć, i skończyłam już kolejny, bardziej koncepcyjny, który jest jeszcze wspanialszy dla mnie :P biały mnie trochę rozczarował, bo nie pasował mi tak jak zakładałam heh oj będzie zalew postów, jestem w ciągu ;)

      Usuń
  2. Oj znam ten ból - mnie dopadło w zeszłym roku i nie odpuszcza do dziś :) No to mamy następną zakoralikowaną na amen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie :P bardzo się cieszę, że dołączyłam do grona wtajemniczonych w arkana tej techniki :) i sama praca jest fajna, lubię takie mantrowanie i efekty rewelacyjne, można zrobić coś solidnego z tysiąca drobinek. jednocześnie trwałego i delikatnego, przyjemnego w dotyku :)

      Usuń
  3. dla mnie to jakaś czarna magia, ale Twoje wyszły prześwietnie :) jeszcze w takich pięknych kolorach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) kolory na początek bezpieczne, klasyczne i moje ulubione poszły, ale będzie też inaczej, choć nadal po mojemu ;) to wcale nie jest takie trudne, jak się chce można się nauczyć, są fajne filmiki z tutorialami, mi jeden wystarczył do rozgryzienia o co tu chodzi :)

      Usuń
  4. Też mnie kuszą, ale jeszcze nie odważyłam się spróbować :) Masz może jakiś fajny tutorial pod ręką? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh skorzystałam z pierwszego, jaki mi się pokazał, mogę go polecić, bo wyraźnie widać o co chodzi http://www.youtube.com/watch?v=Ka1ti_x51n4 ale ja od razu skomplikowałam sobie sprawę robiąc więcej koralików w rzędzie i kanciatych zamiast zwykłych okrągłych, no i czarnych na czarnej nici :P

      Usuń
  5. Ale fantastyczne! I to tak szydełkiem można?? Wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie...przeprosiłam się z szydełkiem, bo też zawsze kojarzyło mi się z wyrobami, które nie będą do mnie pasować. zdałam sobie sprawę, że to prostu technika, jak każda inna i można zrobić albo serwetę pod telewizor albo czadowe sznury korali :) dziękuję :)

      Usuń
  6. Wiedziałam, że będą super! Świetne kolory! Poczułam pokusę, żeby wrócić do moich zapasów koralikowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i Olu, jeszcze raz dzięki za pomoc :)) bardzo to fajne to koralikowanie :)

      Usuń
  7. Też sobie obiecuję wydzierganie takich paru świecidełek, Twoje natomiast mnie powaliły, są przepiękne i właśnie super że takie masywne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) ja jestem zadowolona, że się w końcu zdecydowałam zacząć, noszę dumnie po 2 właściwie cały czas. powodzenia, trzymam kciuki :)

      Usuń