2013/11/18

Lista życzeń

Wspominałam o tej wrześniowej współpracy już kiedyś, teraz postanowiłam pokazać efekty (choć mam tylko robocze zdjęcia) zanim spadnie pierwszy śnieg i letnie ubrania będą całkiem nie na miejscu.


Pierwsze życzenie z jakim Oliwia się do mnie zgłosiła było takie - spodnie alladynki na gumkach. Dostałam spodnie na wzór pi razy drzwi i materiał, który okazał się koszmarnym miksem, nie mam pojęcia czego. Ustaliłyśmy wypadkową tego co jest życzeniem i tego co ja mogę/umiem uszyć. Nie będę się rozwodzić nad procesem szycia tych spodni. Po zrobieniu projektu i skrojeniu zaczęła się jednak prawdziwa walka. Materiał miał ładny kolor, poza tym był sztuczny, sztywny, chłodny w dotyku, nieelastyczny, układający się w buły niedające się rozprasować w żaden sposób, kompletnie nie nadawał się na miękko opadające luźne spodenki (dziękuję pani ze sklepu z materiałami, która poleciła Oliwii ten materiał widząc jej spodnie na wzór z cieniutkiego elastycznego jeansu). Ratowałam się, jak umiałam. Ostatecznie z samego kroju byłyśmy zadowolone, jednak ta tkanina..


Ale potem okazało się, że jest kilka innych życzeń i dalej było już bardzo miło :)
Po burzy 3 kobiecych mózgów powstała szara surowa długa dzianinowa sukienka wieczorowa, inspirowana , dzienna też może być. Ale intencja była - na wesele.


A kolejnym życzeniem był fajny zestaw na poprawiny możliwy do noszenia na co dzień. Zaproponowałam zestawienie żywej mocnej zieleni bluzki z granatową spódnicą taką jak TA. Bluzka miała nietoperzowe rękawki nad łokieć, dekolt wodę i przeszycie przez środek pleców. Bardzo byłam z niej dumna, bo prosta, a fajnie leżąca, ale zdjęć nie zrobiłam, bo strasznie późno ją skończyłam.
Te wrześniowe wieczory były super. Siedziałyśmy we 3, z moją siostrą i Oliwią, dyskutowałyśmy o kolejnych rzeczach, które mam uszyć, robiłyśmy przymiarki, gadałyśmy, moje dzieci biegały, maszyna stukała, szpilki nisko latały :)

 


19 komentarzy:

  1. Wszystko pięknie :) Spodnie wyszły ok, pomimo zbyt sztywnej tkaniny, dałaś sobie radę. Podobają mi się przeszycia jasną nitką. Mam pytanie o szew w środku spodni - naszyłaś po prostu bawełnianą tasiemkę? Po której stronie wtedy szyłaś?
    Sukienka jest rewelacyjna - super wygląda na tak smukłej kobiecie, żeby nosić tak obcisłe sukienki i do tego z cienkiej "bezlitosnej" dzianiny to trzeba mieć taką figurę. Pięknie wyszło to upinanie, takie niebanalne. Sukienka pomimo szarego koloru, dzianiny i prostej formy wyszła mega efektownie i elegancko, z dodatkami na pewno całość prezentowała się super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna nitka, to jedna z tych rzeczy, które miały dodać szlachetności tym spodniom i podkreślić krój. Potem zrobiłam te stębnówki na wszystkich szwach bocznych i to okiełznało bułowate kształty trochę, a ostatnie co mi przyszło do głowy to właśnie tasiemka bawełniana wszyta od środka, to był niezły wyczyn na skończonych spodniach, ale nawet się udało i jeszcze trochę zlikwidowało ciągnięcie się szwów (zdjęcia na modelce są jeszcze bez taśmy bawełnianej). Strasznie się wtedy uparłam, żeby te spodnie zrobić z materiału, który dostałam :) może kiedyś z innego lepszego spróbuję je uszyć.
      Dziękuję bardzo, wszystkie się cieszyłyśmy, że sukienka wyszła, tak jak miała i spełniła swoją funkcję :)) Dodam jeszcze, że tamta dostawa wiskozy od amstii przyszła w wyjątkowo dobrym gatunku i dzianina była gruba, mięsista i wspaniała w dotyku. To jest ten sam kolor, co tej mojej drapowanej, ale moja partia dzianiny była o wiele cieńsza i w fioletowawym odcieniu.

      Usuń
  2. Co trzy głowy to nie jedna :) Dobrze mieć kogoś z kim można pogadać o szyciu i podzielić się pomysłami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dzięki tym rozmowom trójstronnym ustaliłyśmy co właściwie uszyć, żeby było najlepiej dla sylwetki i użyteczności tych ciuchów później :) a potem dziewczyny cierpliwie siedziały i czekały, a ja się starałam jak nigdy ;)

      Usuń
  3. Wszystkie uszytki wyszły przepięknie! Ale sukienka, ach ta sukienka - dzieło sztuki godne rąk plastyczki, które je stworzyła! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iwona :)) Denerwowałam się, bo szycie na miarę dopasowanej sukienki dla kogoś spoza rodziny i nie dla siebie to było dla mnie spore wyzwanie. Zwłaszcza, że sukienkę zaplanowałyśmy mocno minimalistyczną opartą na jednym drapowaniu z przodu i jednym z tyłu. Ale się udało, Oliwia robiła piorunujące wrażenie :)

      Usuń
  4. Szara sukienka jest bardzo elegancka. A spodnie przecież wyszły fajne! Nawet jeśli nie pokrywają się z waszymi założeniami, to przecież następnym razem mogą się pokrywać, są spoko:) Jeśli wrzucasz zdjęcia przez picasę to w google+ w zakładce zdjęcia powinna być opcja wyłączania polepszania zdjęć, też miałam taką pikselozę i się okazało, że właśnie sama picasa robiła mi niedźwiedzią przysługę. Najlepiej poszukaj w google, bo ten problem ma/miało sporo ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, no i przecież ten poprawinowy zestaw pokaż koniecznie:)

      Usuń
    2. Dzięki, jak na ten materiał to są fajne, ale żeby je nosić z przyjemnością przydałoby się tam choć trochę bawełny. Ale nie ma tego złego, dzięki temu wyzwaniu rozwinęłam się szyciowo :D
      Z sukienki jestem dumna, z surowej dzianiny wiskozowej, na dodatek szarej wyszła suknia prawie balowa :)
      Właśnie nie dodaję przez picasę, tylko prosto na bloggera z dysku, tam się nic nie ustawia. do tej pory nie było takiej straty na jakości. zobaczę co będzie dalej i poszukam jeszcze, dzięki :)
      jak się uda umówić i zrobić zdjęcia kompletu to chętnie pokażę :)

      Usuń
  5. jak dla mnie spodenki wyszły ekstra, a Panie w sklepach z tkaninami niestety nie zawsze potrafią powiedzieć czy coś się nada czy nie. One tam mają za zadanie sprzedać, a nie odesłać do konkurencji. Niestety, choć na szczęście nie zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak to jest. do tej pory znałam tylko kompetentne panie w pasmanteriach, materiału w sklepie stacjonarnym jeszcze nie kupowałam, ale mogę sobie wyobrazić, że panie osobie niezorientowanej w szyciu mogą sprzedać cokolwiek ;)

      Usuń
  6. ostatnia sukienka! chociaż spodnie tez super ale nie dla mnie:P

    a o do zdjęć to musisz wejść na ustawienia w gogle
    czyli klikasz na przeglądrkę jak jesteś zalogowana to na swoje imię i wyświetla Ci się panel użytkownika klikasz "główna" rozwija ci się pasek wchodzisz na ustawienia i odznaczasz autokorektę zdjęć!

    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, udało mi się znaleźć to ustawienie i faktycznie pomogło, bo po zmianie wrzuciłam do posta na nowo kilka zdjęć przeoranych pikselozą i już lepiej się wyświetlają! Dziwne, bo ja nic nie zmieniałam wcześniej w ustawieniach autokorekty.
      Ja też nie noszę takich spodni, tylko rurki a najlepiej tregginsy, tym chciałam się wykazać przy robieniu projektu i szyciu :) w ogóle to były pierwsze spodnie jakie uszyłam ;))
      pozdrawiam i jeszcze raz dzięki :)

      Usuń
  7. Asia, piękne sukienki, widać, że właścicielka bardzo zadowolona. Musimy się spotkać na szyciowe pogaduchy :) plus oczywiście partyjka dzieciaków w Strat the party :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście wyszło fajnie, nie chciałam dać plamy :) Dziękuję :)
      no właśnie! tylko póki co moi na zmianę chorzy i jak już się uspokoi to będę Was łapać :) pozdrowienia i do następnego starcia :)

      Usuń
  8. Sukienka jest zjawiskowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) super wyglądała, jak jej surowy wygląd Oliwia połączyła z dużymi błyszczącymi kolczykami i butami na obcasie :)

      Usuń
  9. czasem fajny niby materiał nie nadaje się do szycia...coś o tym wiem już pare rzeczy zaczęłam szyć ale materiał mnie pokonał:) ale widzę że u Ciebie nie poddałaś się i wygrałaś z niesforną tkaniną:) spodnie wyglądają mega profesjonalnie:) co do sukienki to brak mi słów:):) wprost cudna:) tak cudna w swojej prostocie że szok:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma tego złego ;) sama bym w życiu takiego materiału nie kupiła, a tak dzięki pani z tekstylnego musiałam się zawziąć, bo głupio mi było się poddać, kiedy Oliwia chciała takie spodnie. Nakombinowałam się przy tym szyciu i naukę wyciągnęłam, więc jest do przodu :) dziękuję, z sukienki też byłam bardzo zadowolona, bo udało się połączyć oczekiwania Oliwii z moją wizją :)

      Usuń