2015/08/31

Pół metra na próbę vol. 2 sukienka dla dziewczynki



Co jeszcze można uszyć z próbnego pół metra dzianiny? Pokazywałam już ekspresowe bluzki uszyte dla siebie, a co można uszyć dla młodszej panny? Proszę bardzo, wystarczy i na sukienkę.
Pomyślałam chwilę i opracowałam sposób na sukienkę z dwóch prostokątów. Podobnie - prawie bez resztek i z minimalną ilością szwów. Nie używam overlocka, szyję na zwykłej domowej maszynie wykorzystując ściegi elastyczne i  projektując staram się zaplanować jak najmniej szwów. Tym razem główny szew powędrował na plecy, a boki są bezszwowe. Jest jeszcze szew łączący górę z marszczonym dołem. Podkroje dekoltu i pach podłożyłam i przeszyłam - uwaga, używając go pierwszy raz w tej roli - zygzakiem. Dało to o wiele lepszy efekt niż podejrzewałam. Sukienka jest bardzo wygodna i sprawdza się w różnych sytuacjach. Tańce i włażenie na drzewa w ogrodzie, eleganckie wyjście? - nie ma sprawy. Moja córka przetrwała w nich upały. W nich, bo ma 2. Od razu uszyłam drugą, bardziej przemyślanie przygotowując marszczenia i wykorzystując spód dzianiny w kolorze żółtym (wywinęłam go na wierzch). Obie powstały z ostatnich próbek dzianin kupionych w czerwcu, były też tutaj. Jestem ciągle pod wrażeniem ich jakości.
Wakacje się kończą, ale sukienki zostaną z nami na dłużej. Próbne pół metra zdało egzamin :)




23 komentarze:

  1. Jak dwie krople wody - duża i mała :-)
    Sprytnie wykorzystujesz takie kawałki, u mnie by to nie przeszło, muszę mieć wszystko zgodnie z wykrojem, według sztuki i w ogóle - umarłabym, krojąc w poprzek albo albo na oko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest specyfika tego bloga ;) pokazuję, że szycie może być sztuką użytkową, nie trzeba się bać różnych dziwnych rozwiązań :) Szycie na oko to w tym przypadku szycie z wykorzystaniem doświadczenia w obróbce dzianin na dostępnym sprzęcie, wiedzy ogólnoplastycznej i centymetru krawieckiego do sprawdzenia wymiarów a nie na chybił trafił i na oślep :D

      Usuń
  2. Bo na oko to chłop w szpitalu i tak dalej... Ale widać, że niektórym wszystko wychodzi dobrze, nawet te "oko" "-)
    Bardzo ciekawy pomysł z uszyciem komina ze szwem na plecach i wycięciem otworów na ramiona...Chyba nigdy o tym nie pomyślałam. I jeszcze to wywinięcie lewej strony! Takie proste a jak genialnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że proste jest trudno wymyślić ;)

      Usuń
  3. Szacun :) uwielbiam taki tok rozumowania i prostotę w szyciu.
    Tylko dlaczego kropelki padają do góry? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja też ;) a kropelki, umówmy się, że rozpływają się w 2 strony ze środka sukienki :))

      Usuń
    2. Ok, a myślałam, że to dziecięca antygrawitacja ;)

      Usuń
  4. Ja się tak nie bawię - moja pannica w pół metra już się nie zmieści. Ani w poprzek, ani wzdłuż :)
    A tobie udało się uszyć z takiego kawalątka fajne sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to jaka piękna ta pannica i można jej szyć poważniejsze sukienki :) dzięki, Asiu :)

      Usuń
  5. WOW! Jestem pod wrażeniem jak z 50 cm tkaniny stworzyłaś takie cuda?! Dzianiny świetne. Żółte wywinięcia wyglądają fantastycznie, szczególnie przeszyte zygzakiem. Oglądając zdjęcia zastanawiałam się jak to wykończyłaś.. :) A córka to cała Ty, z profilu to już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta dzianina okazała się plastyczna i z tych wywinięć jestem zadowolona, łuki fajnie się układają, a zygzak, kurcze, nie sądziłam, że tak fajnie wyjdzie :) coś w tym jest, im jest starsza, tym więcej osób wskazuje nasze podobieństwo, choć pakiet taty też jest mocno widoczny :) i dzięki!

      Usuń
  6. Uhhh, podziwiam to, że masz taką lekkość w cięciu materiału na "oko". Ja chyba dostałabym wielkiej dawki stresu :)
    Podobają mi się obie sukienki, a że jestem w fazie sukienkowej, to sama bym takie nosiła, ale pewnie nie z 50 cm ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daga, no kto jak kto, ale Ty mogłabyś śmigać na tzw oko bez problemu :D jak napisałam wyżej, wg mnie słynne oko to coś pomiędzy doświadczeniem w szyciu dzianin, wiedzą ogólnoplastyczną, umiejętnością posłużenia się centymetrem krawieckim i zaawansowaną obsługą nożyczek ;) jest tyle powodów do stresu, że szycie zostawmy dla zabawy :)

      Usuń
    2. Kurcze, ja chyba się obawiam, że będzie jak z ciastem. Nie potrafię sypać mąki na oko :)
      A może to tylko kwestia nomenklatury :)

      A co do stresu! Zgadzam się!

      Usuń
    3. haha ja gotuję też na wyczucie :) przecież Ty i tak szyjesz po swojemu :)

      Usuń
  7. No świetne są te dzianiny.Aż znów mam ochotę zaszaleć w m+cm :) Szycie na oko albo ze sprawdzonych, podstawowych form jest najlepsze bo daje największe pole do popisu.Sukieneczki przeurocze.Bardzo podoba mi się kontrastowa niby lamówka przeszyta zygzakiem.A taki to niedoceniany ścieg.Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze u nich kupię, zwłaszcza, że muszę jeszcze kilka takich sukienek uszyć :) No wiesz, że ja po prostu szyję po swojemu, szwaczką nie zamierzam być, mam swój zawód a szyję to co lubię nosić i co mi wyobraźnia wyprodukuje :D ta podwójna dzianina prosiła się żeby coś wywinąć;)

      Usuń
  8. Oszolomily mnie eksperymenty wlosowe:). Tym bardziej; ze naleze do tych co sie ciesza, ze w ogole cos na glowie maja:).

    Sukieneczki Ci wyszly. I jaki fajny pomysl: robisz rurke, wycinasz dziurki i gotowe:).

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, czasem trzeba coś zrobić ;) ja nie eksperymentuję z fryzurami, lubię długie proste rozpuszczone włosy, to chociaż zmiana koloru coś wniesie :) Ewo, a próbowałaś naturalnej pielęgnacji włosów, takiej jak picie herbaty ze skrzypu i pokrzywy, czy suplementowanie np silicą? W tej chwili, tak jak blogów o szyciu, jest masa blogów o włosach, można tam znaleźć także inne informacje o naturalnych metodach ich wzmacniania. Dziękuję, pozdrowienia :)

      Usuń
    2. Joanno,mam w domu taka szafke, w ktorej przechowuje najrozniejsze herbatki, w zasadzie na wszystko.
      Taka herbatke, zeby wypic trzeba najpierw znalezc, potem zaparzyc, potem poczekac az przestygnie. Ale przede wszystkim trzeba sobie o niej przypomniec. A z tym u mnie najgorzej:).
      Ewa

      Usuń
    3. To przed szafką trzeba postawić herbatkę na pamięć, a potem już pójdzie ;))

      Usuń
  9. Świetny pomysł na sukienkę z dwóch kwadratów. Wcale nie tak prosto jak się wydaje. Świetnie wykończona :)

    OdpowiedzUsuń